• Wpisów:105
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:56
  • Licznik odwiedzin:3 214 / 2205 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jezeli ktokolwiek by dalej chcial ogladac moje wpisy to zapraszam na moja stronke na fejsie https://www.facebook.com/ItHurtsThatsAllTT?ref=hl , ktora prowadze z kolezanka :3
 

 
To ja na zdj :3
  • awatar to.hurt.: Hej. Przepraszam że się narzucam ale rozprzestrzeniam swojego bloga. Mam nadzieję że Ci się spodoba. Jeżeli znasz kogoś kto ma tumbrl'a - rozsyłaj to dalej. Jeżeli nie , zignoruj ta wiadomość. Z góry dzięki. http://voicesinmyheaddd.tumblr.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 








Chcialam sie zaczac uczyc ang i znalazlam sobie cwiczenia. Jak na zlosc w kazdym zdaniu jest "I am cutting" -.-
 

 
Przepraszam, ze tak dlugo mnie nie bylo ale sie wkurzylam, bo tak jak przepuszczalam po raz drugi jakis pojeb usunal mi strone na fejsie -.- dobrze ze wszystkie zdj mam tutaj
Opowiadania chyba tez juz nie bede pisac bo pisalam je na tamta strone a teraz juz mi sie odechcialo..






  • awatar Yes, I cut myself ✟: @Mój rap, moja rzeczywistość♥: No dobrze, to postaram się dla ciebie ^^ Ale nie będzie łatwo bo u mnie się już zaczyna układać i trochę ciężko będzie pisać "smutne" opowiadanie. Ale postaram się :3
  • awatar Mój rap, moja rzeczywistość♥: proszę pisz opowiadanie.. Bardzo mi się podobały *.* proszę, proszę, proszę Ewelina ; *
  • awatar personal hell: zdjęcia *_*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rozdział 3
-Co ty robisz?! -wykrzyczałam, strzepując jego rękę z mojej nogi.
-Wszyscy wiedzą, że Ci się podobam, i że zrobisz dla mnie wszystko. - nie poznawałam go. To nie był ten Tomek, z którym chodziłam przez tyle lat do klasy. Chyba, że to ja byłam na tyle ślepa, żeby tego nie zauważyć. Nie miałam dłużej ochoty, zostać z nim w tym samochodzie, więc kazałam mu aby mnie wypuścił. A że nie chciał mnie wypuścić, to zaczęłam szukać w torebce mojego telefonu, aby zadzwonić po pomoc. Gdy tylko wzięłam telefon do ręki i zaczęłam wbijać numer do rodziców, Tomek wyrwał mi go z ręki i rzucił go gdzieś pod siedzenia.
Zaczął się do mnie zbliżać jeszcze bardziej, a jego w jednej chwili znalazły się u mnie pod bluzką. Uderzyłam go i zaczęłam krzyczeć najgłośniej jak tylko potrafiłam, wołałam o pomoc, jednak nikt mnie nie usłyszał. Byliśmy jedynymi osobami w tym lesie. Nie wiedział jak mnie uciszyć i uspokoić, więc wziął pierwsze co miał pod ręką i mnie mocno uderzył w głowę. Nawet nie pamiętam dokładnie kiedy się to stało, bo od razu straciłam przytomność.
C.D.N.
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż ; ciuchy , ramka cyfrowa , telefony . Na prawdę tanio . Może akurat wpadnie Ci coś w oko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Empty Cage: świetne ;) super blog :)życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu :* również zapraszam do mnie jeśli się spodoba śmiało dodaj do obserwowanych czy znajomych :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"zaciskasz pięści, podnosisz głowę i ze łzami w oczach szepczesz, że wszystko się ułoży ."

"Tak sobie kurwa siedzę i patrzę, jak mi sie świat wali."

"Nienawidzę tego uczucia, gdy naglę czuję się przygnębiona. Bez żadnego ostrzeżenia, bez oczywistego powodu... Po prostu tak się dzieje. Czuję się pusta i beznadziejna. Czuję się zmęczona. Tak, jakbym już nigdy nie miała ruszyć na przód... I kiedy ktoś pyta mnie: "co jest nie tak" to ja nie potrafię odpowiedzieć, bo nic nie przychodzi mi do głowy.. Wtedy zaczynam o tym myśleć.. I w tym momencie uświadamiam sobie, jak dużo rzeczy jest nie tak..."

"Niby chcesz z tego świata odejść, a jednak coś Cię tu trzyma. Niby nie tchórzostwo lub strach przed śmiercią, tylko ból i oszczędzenie cierpienia najbliższym . Znasz cierpienie, i właśnie chcąc im to oszczędzisz, rezygnujesz z przedwczesnej śmierci."

"- a alkohol jest dla tchórzów, którzy nie dają sobie rady z codziennością. -dolej mi."

"każdy ma chwile żeby to wszystko jebnął i patrzył w lustro jak łzy mu ciekną.."

"W jednej chwili jest dobrze, a sekundę później dławisz się płynącymi z oczu łzami..."

"Stanęłam przed lustrem. Zobaczyłam dziewczynę z przekrwionymi oczami, rozmazanym tuszem i różowymi od płaczu policzkami. Ledwie co łapała oddech. Patrzyła na mnie smutnym wzrokiem. " Już nigdy więcej Cie nie zobaczę. Jestem zbyt silna a świat jest zbyt piękny żebym płakała " powiedziałam do lustra i wytarłam czarne smugi z policzków. Związałam włosy i trzasnęłam drzwiami wychodząc z pomieszczenia."

"Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa."

"Nienawidzę słów 'inni mają gorzej', bo każdy, choć raz w życiu przeżywał swój własny koniec świata."
 

 
"Mój nadgarstek , Twoje inicjały . "

"A słowa 'jesteś słaba' czynią mnie najsilniejszym człowiekiem na ziemi."

"i nienawidzę tej bezradności, gdy nie chce płakać, a mimo to czuje jak moje łzy spływają po policzkach ."













 

 
Rozdział 2
-Hej Julka. -tak miałam na imię. -Mam dzisiaj mecz piłki nożnej, przyjdziesz zobaczyć? Było by miło. -zaproponował Tomek, co mnie nieco zdziwiło, bo nigdy nigdzie razem nie wychodziliśmy poza szkołą. Jednak zgodziłam się, żeby go lepiej poznać i zbliżyć się do siebie.
-W takim razie przyjadę po Ciebie o 180, mój kumpel nas podwiezie swoim autem.-nie mogłam się już doczekać, spotkania z nim, chociaż trochę się bałam.
Cały dzień wyczekiwałam na godzinę, w której miał po mnie przyjechać. Aż w końcu wybiła 180. Przyjechał punktualnie, razem ze swoim kumplem, którego nigdy nie widziałam na oczy. Miał na imię Damian. Przez pół drogi nie odzywałam się ani słowem, aż w końcu zorientowałam się, że nie wiem gdzie jesteśmy.
-Chłopaki, czy to aby na pewno dobra droga? -zapytałam zaniepokojona. Jednak ani jeden ani drugi mi nie odpowiedział. Jedynie spojrzeli się na siebie i dziwnie uśmiechnęli. Czułam, że coś jest nie tak, że wcale nie jedziemy na mecz. Bałam się, bo nie wiedziałam co się za chwilę wydarzy.
Jechaliśmy jakąś dróżką między samymi drzewami, jak w lesie. Nagle samochód się zatrzymał. Dawid wyszedł i zamknął wszystkie drzwi w aucie, po czym zniknął wśród drzew. Przestraszyłam się, gdyż zostałam sam na sam w zamkniętym samochodzie, z Tomkiem, którego w sumie nie znałam za dobrze.
Zaczął się na mnie dziwnie patrzeć i głupio uśmiechać. Jego ręka dotykała mojej nogi, co sprawiało mnie o niemiłe dreszcze..
C.D.N.
 

 
"Chcesz się zabić? Pomyśl sobie. Pewnego dnia przychodzisz ze szkoły do domu. Miałaś ciężki dzień. Jesteś po prostu gotowa żeby się poddać. W taki sposób idziesz do swojego pokoju, zamykasz drzwi, wyjmujesz ten list pożegnalny który napisałaś już dawno. Wyjmujesz swoje żyletki żeby pociąć się już po raz ostatni. Przynosisz swoja butelkę z tabletkami, I bierzesz je wszystkie.. Trzymając w rekach list kładziesz się na łóżku I po raz ostatni raz zamykasz oczy. Parę godzin później , twój młodszy braciszek puka do drzwi żeby zawołać cie na obiad. Nie odpowiadasz, wiec wchodzi do środka.. Wszystko co widzi to, to ze leżysz na łóżku, wiec myśli ze śpisz, więc opowiedział o tym mamie. Mama wchodzi do pokoju i zauważa ze coś jest nie tak, próbuje cie obudzić. Wyrywa z twojej ręki kartkę I czyta. Próbuje cie obudzić. Wykrzykuje twoje imię. Twój przestraszony brat, idzie i mówi o tym tacie… “Mamma płacze a Sissy nie chce się obudzić” Ojciec wchodzi do pokoju, patrzy na twoja rozpłakaną mamę, która trzyma w rekach kartkę siedząc obok twojego martwego ciała. Dociera do niego co się stało, wiec krzyczy. Krzyczy I rzuca czym o ścianę, po czym klęka na kolana I płacze. Twoja mama przytula się do niego, I siedzą tam oboje, trzymają się I płaczą.
Na następny dzień w szkole, dyrektor powiadamia wszystkich o twoim samobójstwie. Mięło parę sekund, za nim to do nich dotarło. I kiedy już zrozumieli, wszyscy cicho wrócili do swoich klas. Wszyscy się obwiniają.. Nauczyciele myślą, ze byli dla ciebie za ostrzy. Te wspaniale popularne dziewczyny, myślą o tym wszystkich co ci powiedziały. Ten chłopak który ci dokuczał, nienawidzi sam siebie za to ze nigdy ci nie powiedział jaka piękną naprawdę byłaś. Chłopak poza którym nie widziałaś świata, ko to wiedział jak bardzo go kochałaś, nie może sobie z tym poradzić. Osuwa się w dól, I nie może przestać płakać. Twoi przyjaciele? Oni tez płaczą… Zastanawiają się jak mogli nie zauważyć że coś było nie tak…Obwiniają się, ze nie mogli ci pomóc. A twoja najlepsza przyjaciółka?! Jest zszokowana… Ona w to nie wierzy. Wiedziała przez co przechodziłaś, ale nigdy nie myślała że może do tego dojść. I nawet nie płakała… Nic nie czuła. Wstaje, I wychodzi z klasy. I po prostu osuwa się na podłogę. Krzyczy, ale nie płacze.
Parę dni później, na twoim pogrzebie. Przyszło całe miasto. Wszyscy wiedzieli o tej dziewczynie z tym pięknym uśmiechem, z tą cudowna osobowością , ta która zawsze była tu dla nich. Wszyscy rozmawiali o wspomnieniach które z tobą mieli, było tego dużo. Twój młodszy braciszek nadal nie wie ze się zabiłaś, jest za mały. Twoi rodzice powiedzieli że umarłaś. To dla nich tragedia, dla wszystkich to tragedia. Byłaś jego siostrą, miałaś zawsze być tu, dla niego... Twoja najlepsza przyjaciółka krzyczała przez cała msze, ale gdy już zaczynają spuszczać trumnę z twoim ciałem pod ziemie, traci wiarę… Płacze, I płacze I nie przestaje przez wiele dni.
Dwa lata później, cała szkoła rozmawia o dziewczynie która odebrała sobie życie przynajmniej dwa razy w tygodniu… twój nauczyciel zwolnił się z pracy. Te wszystkie ‘popularne dziewczyny’ maja teraz anoreksje, ten chłopak który ci dokuczał tnie się. Chłopak z jasno brązowymi oczami, nie wie już dłużej co to znaczy kochać, I tylko sypia w kółko z dziewczynami. Wszyscy twoi przyjaciele mają depresje. Twoja najlepsza przyjaciółka?! Próbowała się zabić… Nie zrobiła tego co ty, ale nie raz próbowała. A twój brat? Odkrył w końcu prawdę o twojej śmierci. samo okalecza się, płacze w nocy, robi dokładnie to, co ty robiłaś przed tym jak popełniłaś samobójstwo. Twoi rodzice? Oddalili się od siebie. Twój ojciec stracił prace, I obwinia się o twoja śmierć. Twoja mama popadła w depresje, I przez całe dni leży w łóżku. Ludzie się obchodzą. Nie możesz w to uwierzyć, ale tak JEST! Obchodzą się. Twój wybór nie zmienił tylko twojego losu. To odbiło się na wszystkich. Nie odbieraj sobie życia, masz tak wiele, dla czego warto żyć. Nic nie będzie lepsze, jeśli się poddasz."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"kolejne blizny na mojej ręce. a przyrzekałam sobie 'nigdy więcej'."



"Każda łza ma swój sens i każde cierpienie ma swoje znaczenie."



"Nie będę się ciąć. Wystarczy mi blizna na psychice, niepotrzebna mi jest na ciele."

Chciałabym mieć do tego takie podejście..



"mimo chwilowych złości, kilku blizn na ręce, przepłakanych nocy - nie jest mi wszystko jedno."



"Kiedyś nie rozumiałam głupich nastolatek, które wieszały się, truły i cięły czy coś w tym stylu i teraz dzięki Tobie je zrozumiałam.."



"mam tylko rany i blizny, które zostaną ze mną dłużej niż ty."








 

 
Nie wiem czy spodoba wam sie ten pomysl, ale pomyslalam, zeby tez wstawiac opowiadania, albo jedno dlugie, z rozdzialami. Bede wstawiala je co jakis czas i zobacze jak to bedzie. Jakby komus sie nie podobalo, to prosze pisac w komentarzach
ps. nie jestem jakąś tam pisarką, żeby nie było, i to nie będzie żadne love story. Tak się tylko zaczyna, ale będzie o cięciu się itd.

Rozdział 1
Każdy mógłby powiedzieć, że jestem najbardziej pozytywnie nastawioną osobą jaką znają. Zawsze znajduję jakieś wyjście z sytuacji, potrafię rozwiązać każdy problem, a jak coś się psuje, to zawsze myślę pozytywnie. Bo przecież kiedyś musi być dobrze. Może i czasem zachowuję się jak kilku letnie dziecko, ale tak naprawdę jestem najpoważniejszą osobą jaką znam. Chociaż nikt kto mnie zna by tak nie powiedział. Ale to dlatego, że tak naprawdę nikt mnie nie zna. Tylko ja wiem jaka tak na prawdę jestem. A bynajmniej wiedziałam. Do czasu..

Była zima. Nienawidzę zimy. Jest wtedy zimno, ponuro, a siedząc przez to w domu, łatwo można wpaść w doła. Chociaż bardzo rzadko mi się to zdarzało, do czasu, kiedy każdej nocy zaczęłam rozmyślać nad swoim życiem i tym jakie ono jest nudne. Jedyne co sprawiało, że nabierało ono sensu, to On. A raczej Oni. Chłopacy, w których się zakochałam, choć nie powinnam. Nie w obu na raz. Tym bardziej, że jedyne co nas łączyło to ta sama klasa. Nie miałam z nimi nie wiadomo jakiego kontaktu. Rozmawialiśmy ze sobą jak kolega z koleżanką. Na pierwszym miejscu był u mnie Tomek, wysoki blondyn z niebieskimi oczami. To on mi najbardziej zawracał w głowie nawet o tym nie wiedząc. I nie wiedząc jak bardzo jest dla mnie ważny.
C.D.N.
 

 
Dużo osób na mojej drugiej stronie, pytało mnie czy założyłam takiego bloga/stronę, bo sama się tnę czy jestem hejtem. Więc od razu mówię, ze hejtem nie jestem. Nawet jakbym się nie cięła to nie hejtuję takich osób, tylko próbuję je zrozumieć. Ale ja jestem z tych, którzy się tną. I nie ukrywam tego, jeżeli mnie ktoś pyta, bo jak dla mnie to jest normalne, a jak ktoś mnie hejtuje za to, to ma problem. Mnie jebie zdanie innych, a to że jestem inna, nie oznacza, że jestem gorsza c:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak sobie pomyślałam, że jakby ktoś chciał popisać czy się wygadać, to możecie pisać tutaj :3
https://www.facebook.com/julia.kowalewska.169?fref=ts
Zawsze odpowiem :3